Nie będę!

Doszło to do mnie dzisiaj. Tak po prostu – siedziałam przy biurku i nagle: BACH! Nie chcę poznawać Warszawy. Mieszkam tu dwa miesiące z hakiem. Owszem mogłabym całą winę zwalić na pracę, która zbiera mi czas i energię, a później tylko siedzę w mieszkaniu i oglądam Penny Dreadfull. Jednak w weekend nikt, nie każe mi spędzać po…

Idzie Grześ przez wieś, worek piasku niesie…

… a właściwie wiezie. Przed Wami kolejny wpis dotyczący moich obserwacji życia w stolicy. Znowu przyczepiłam się do komunikacji miejskiej, musicie mi na razie wybaczyć ubogą tematykę – po prostu nie mam czasu na poznawanie miasta, gdyż jestem tylko w trasie: dom-praca-dom. Jeśli czujesz się znudzony i pragniesz mocnych wrażeń, a jednocześnie nie chcesz wydawać…

Czas na trochę kultury

Jechałam w zeszłym tygodniu tramwajem obok Pól Mokotowskich i zwróciłam uwagę na jeden z bilboardów. Reklamował on darmową wystawę na Zamku Królewskim, która niestety (brak refleksu w przenoszeniu nowin na bloga – jeszcze nie nabyłam takiego odruchu) była do dzisiaj. Jednak chciałabym się z Wami podzielić moimi wrażeniami z tej wystawy, bo może jeśli w…

Autobus znieczulicy przez ulice mego miasta mknie

Zauważyłam, że w Warszawie rzadziej ustępuje się miejsca osobom potrzebującym. Nie mówię, że nikt nie ustępuje – ale nie zdarza się to tak często jak w Krakowie. Ludzie nawet nie czują się głupio, tylko włączają tryb obojętności i udają, że nie widzą problemu. Dzisiaj: jadę porannym tramwajem w kierunku Dworca Centralnego. Jak na tą porę…

Szaro to widzę – krótki wpis o smogu

Jeszcze niedawno uważałam określenie „świeże powietrze” za wymysł lekko na wyrost. Owszem, nad morzem różnica jest wyczuwalna, ale żeby w Warszawie…? Jak miasto, które ma prawie milion więcej mieszkańców od Krakowa może mieć czystsze powietrze? Przecież ma chociażby większe korki. Wystarczyło kilka dni, abym przekonała się jakim ignorantem byłam.