„…i co dzień się przybliża chwila, że zwyciężymy – i do cywila!”

Jestem miłośniczką historii. Pewnie jak większość z nas do dziejów starych nie podchodzę z takim zaangażowaniem jak do „świeżych” wydarzeń. Rozmowy o II Wojnie Światowej często pojawiały się w moim domu. Poza tym byłam harcerką, więc czuje się jeszcze bardziej związana m.in. z Szarymi Szeregami.

Uważam, że każdy Polak powinien wiedzieć, co się działo w trakcie ostatniej wojny światowej. Nie z obowiązku, tylko z wewnętrznej potrzeby. Żyją jeszcze osoby, które przeżyły to piekło, więc ze względu na nie oraz szacunek dla tych, którym nie dane było dożyć końca wojny – powinniśmy pamiętać i sprawiać aby inni pamiętali.

Kiedyś na obozie harcerskim każdy zastęp otrzymał do przedstawienia tematy dotyczące Powstania Warszawskiego. Mój zastęp referował fragment dotyczący godziny W. Pamiętam jaka byłam wtedy przejęta, opowiadając o tym. Jednak po latach wiem, że teraz przeżywam to całkiem inaczej – dojrzalej. Mam o wiele większą świadomość tego co się działo z naszymi żołnierzami i cywilami. Cieszę się z tego, że moja wiedza wzrastała z wiekiem, na niektóre informacje nie byłabym przygotowana będąc dwunastolatką.

Od zawsze czułam się w pewien sposób związana z wojenną Warszawą. Zastęp w drużynie starszo harcerskiej, do którego należałam nazywał się „Zośka”, także historię Tadeusza Zawadzkiego miałam w jednym palcu. Na teście gimnazjalnym z języka polskiego, pisałam rozprawkę właśnie o nim i jego dziejach w „Kamieniach na szaniec”.

W tym roku moja mama poleciła mi książkę „Dziewczyny z Powstania” (z tej samej serii polecam również „Dziewczyny wojenne” i „Dziewczyny z Syberii”). Książka to zbiór opowiadań, w której narratorami są kobiety, które przeżyły wojnę. Są to zarówno uczestniczki Powstania, jak i nie należące do AK kobiety, które znajdowały się w sierpniu 1941 roku w Warszawie. Lektura obowiązkowa, dla każdego kto interesuje się Powstaniem i II Wojną. A tak naprawdę każdy powinien te książki przeczytać.
dziewczyny-z-powstania

A teraz jestem tutaj, w Warszawie.

W mieście, które Hitler rozkazał zmieść z powierzchni ziemi. W mieście, w którym pomimo lat okupacji i terroru, ludzie zebrali się aby walczyć o Ojczyznę. Wszędzie mijam tablice pamiątkowe i każdą z nich czytam. Nie zapominam o tym, że idę po szczątkach tych, którzy oddali życie za Polskę i za Warszawę. Momentami wręcz czuje jakbym dotykała historii.

Polecam Wam aplikację na smartphone’a „Warszawa’44. Śladami Powstania Warszawskiego”. Korzystając z niej musicie dojść do konkretnych miejsc w mieście (za pomocą GPS), a następnie oglądacie fragmenty filmów z Powstania, stojąc w miejscu gdzie stał operator kamery. Robi to niesamowite wrażenie – zetknięcie teraźniejszości z przeszłością.

Niezależnie jakie macie zdanie na temat słuszności Powstania. Poświęćcie chwilę, aby oddać cześć tym, którzy za Was walczyli.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s