prywata · Warszawa

Muzeum Żydów Polskich + poradnik zwiedzania

W weekend byłam w Muzeum Żydów Polskich POLIN. Budynek mijałam już kilka raz i zawsze robił na mnie niezłe wrażenie. Duży – owszem, ale po wejściu do środka opadła mi szczęka. JEST OGROMNY! Dodatkowo urządzony w nowoczesnym, ale jednocześnie ciepłym stylu.
Niewątpliwie pierwsze wrażenie na plus.

Wybrałam się na wystawę stałą bez przewodnika. Organizatorzy zaznaczyli na stronie http://www.polin.pl, że zwiedzanie może potrwać ok. 2 godziny. Tyle też miałam zarezerwowane, bo później byłam umówiona.

Po zejściu na niższe piętro moim oczom ukazały się lekko psychodeliczne schody. Nie krzywe, nie okrągłe, ale zmuszające gości do schodzenia po skosie. Udało się – nie zabiłam się i zeszłam.
Pierwszą galerią był Las. Wysokie na kilka metrów szklane płyty, na których rzutniki wyświetlają leśny krajobraz i fragmenty opowieści o tym jak Żydzi dotarli do kraju Mieszka.

Kolejne sale ukazują w kolejności chronologicznej historię Żydów w Polsce. Zaczynamy od wczesnego średniowiecza i kończymy na czasach powojennych. Natykamy się również na informacje ogólne dotyczące historii, prawa, obyczajów itd. w omawianych miastach i państwach. Dzięki temu łatwiej jest połapać się w biegu zdarzeń i związku przyczynowo skutkowym.

Na tym zakończyły się moje zdolności ogarniania tej wystawy, w związku z tym mam dla Was poradnik zwiedzania, który znajdziecie na końcu posta.;

WP_20150509_052

Wracając do wystawy – wszystkie sale zawierają elementy interaktywne – dotykowe tablice, wielkie ekrany. Możemy m.in.:

  • zaprojektować monetę z naszym imieniem i błogosławieństwem po hebrajsku,
  • odtworzyć wędrówkę żydowskiego handlarza po średniowiecznym świecie,
  • sprawdzić czy uzyskamy zezwolenie na pobyt w którymś z zaborów.

Poza tym każda sala stylizowana jest na epokę, którą opisuje. Koniec z białymi muzealnymi ścianami i gablotami na wysoki połysk. Wszędzie było pełno ruchomych eksponatów, szuflad z informacjami etc.

Największe wrażenie na mnie zrobiła sala dotycząca rozbiorów Polski, znajdował się w niej okrągły stół, przy którym goście mogli usiąść na ozdobnych krzesłach jako jeden z zaborców: Katarzyna Wielka (Rosja), Fryderyk II (Prusy) lub Józef II (Austria). Nad wszystkim górowały ogromne portrety władców, którzy przywłaszczyli sobie poszczególne części naszego kraju. A naprzeciwko wielki, pusty tron króla Polski.

Kolejnym niesamowitym elementem jest zrekonstruowana synagoga z Gwoźdźca. Budynek (znajdujący się wewnątrz muzeum) ma 15 metrów, jest drewniany i pomalowany kolorowymi malowidłami przedstawiającymi m.in. znaki zodiaku. Synagoga jest przepiękna i naprawdę warto ją zobaczyć.

Niestety nie wystarczyło mi czasu na dokładne obejrzenie reszty ekspozycji, ponieważ po zwiedzeniu lekko ponad połowy wystawy musiałam drastycznie przyspieszyć. Zasugerowałam się stroną internetową i sądziłam, że wyrobię się w 2 godziny, a nie było na to szans.

Niemniej polecam każdemu: zarówno miłośnikom historii, osobom zainteresowanym dziejami Żydów i entuzjastom nowoczesnych rozwiązań.


JAK ZWIEDZAĆ MUZEUM ŻYDÓW POLSKICH?

1. Zarezerwuj na zwiedzanie minimum 3 godziny
… a najlepiej pół dnia.
Nie ukrywam, że najbardziej interesowały mnie czasy bardziej współczesne – Żydzi w XX wieku i w trakcie II wojny światowej. Mimo tego starałam się zapoznać ze wcześniejszymi dziejami i nim się spostrzegłam – zostało mi pół godziny, z moich zaplanowanych dwóch. Byłam dopiero w okolicach Insurekcji Kościuszkowskiej. Resztę wystawy byłam zmuszona niestety prawie przebiec, czego bardzo żałuję.

2. Weź przewodnika
Wiem, że to łączy się z dodatkowym wydatkiem, ale lepiej zapłacić 10 – 15 złotych więcej i mieć pewność, że skupimy się na najważniejszych wydarzeniach – trudno się w tym orientować samemu przy ponad 1000 letniej historii.
Ponadto (nawiązując do wcześniejszego punktu) przewodnik będzie pilnował czasu i łatwiej nam będzie coś zaplanować przez resztę dnia, a nie lecieć na łeb na szyję.

3. Przyjdź w mniej obleganych godzinach
Nie odkryłam tu Ameryki, ale mimo, że muzeum jest wielkie, to przy większej liczbie zwiedzających robi się korek i trudno coś zobaczyć, kiedy co krok widok zasłania jakaś wycieczka.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s